
Co wybrzmiało w recenzji „Autyzmu bez lęku”?
W internecie bardzo łatwo dziś o szybkie opinie, mocne nagłówki i kilka zdań pisanych bardziej pod emocje niż refleksję. Tym bardziej cenię momenty, kiedy ktoś naprawdę zatrzymuje się przy książce i próbuje zrozumieć, po co właściwie powstała.

